Przeprowadzka.

Zapraszam tutaj: http://maarchewkowa.blogspot.com/

Mam nadzieję, że się w końcu zadomowię na stałe. :)

Reklamy

Mój nowy nabytek

Upragniona, długo wyczekiwana. :))
Ucząc się obsługi, zniszczyłam sporo materiału, papieru i zdjęć, ale mniej więcej ją opanowałam. :))

Święta jak zwykle. Wesołe, z jajem, ale bez głębszego wyrazu. Znowu wyłam do poduszki, a kolędy śpiewałam psu… Jeszcze tylko dwa lata!

***
Uwielbiam, po stokroć uwielbiam! Ta płyta to bezapelacyjnie ARCYDZIEŁO.


Urodzinowa.

Droga Kuzynko, wszystkiego najlepszego! Taka prosta kartka… od serca :))

Poza tym dzielnie i wytrwale tworzę kotyliony do szkoły. Nawet mi się taka zabawa podoba, mimo tego że siostra od kilku dni doprowadza mnie do szaleństwa swoim dokuczaniem… :P Ale dzieciństwo rządzi się swoimi prawami i zamierzam przetrwać. :))

I scrap na koniec :))


Pan notesik, o!

Nie wiem, co mnie podkusiło… Przecież w ogóle się na tym nie znam! Wyszło, co wyszło, ale następnym razem (dla Was, dziewczyny) bardziej się postaram i zrobię Panów notesików tak, jak obiecałam, tak, jak należy. :))

Tego może zachowam dla siebie. :))
Poza tym produkcja kartek idzie pełną parą z różnym skutkiem. Nie spodziewałam się, że aż tyle będzie ich potrzebnych. W końcu miałam zrobić tylko kilka dla rodziny, a tu mało, mało, ciągle mało.

Pracuję nad nowym blogiem – wordpress jakoś mnie znudził. Od nowego roku start. :))
Pozdrawiam!


Świątecznie :)

Zaczęłam i nie potrafię się oderwać. Ale już niebawem będę zmuszona skończyć zabawę z kartkami, bo jakimś cudem wyczerpują się zasoby mojego wielkieeego zestawu papierów!

Uwielbiam!


Kuba Badach

Jestem nim zauroczona! Koncert był wspaniały, on był wspaniały… Wiedziałam, że się nie zawiodę, nie nim.

Dzisiaj dwie kartki świąteczne. Na więcej nie starczyło mi wytrwałości, a ostatecznie odciągnęła mnie pokusa wyczarowania soku jabłkowo-marchewkowego. Aż słyszę, jak sokowirówka mnie woła! :))
Mikołaj nawet się zjawił, a co! Jestem zasypana słodyczami… :))


Zdjęcia takie jakieś niewyraźne… Światło słabe, a poza tym  ja nie umiem jakoś ogarnąć tego aparatu… :))

Na koniec pragnę się pochwalić, że zostałam szczęśliwie wylosowana w candy u Zuzanki, o tutaj:
>>klik<<
Bardzo bardzo pięknie dziękuję! :))


L4

Moja radość jest wszechogarniająca, mimo tego że skazana jestem na antybiotyki, a przecież jutro koncert Kuby Badacha! Wszystko za sprawą tego:
>>klik<<
Nawet nie przypuszczałam, że poszczęści mi się w losowaniu, a jednak! Nie mogę się doczekać przesyłki :)

Cieszę się także dlatego, bo już za dwa dni pomaszeruję odebrać moje upragnione prawo jazdy. Oraz dlatego, że dostałam najwspanialszy prezent mikołajkowy od mojego mężczyzny – zdjęcie poniżej :)

Należy zaznaczyć, że to jego własne dzieło. Zastanawiałam się, czy nie wysprzątać na niej na potrzeby zdjęcia, ale uznałam, że nie ma się co okłamywać i tylko tak wyjdzie najbardziej realistycznie. Udało się także uchwycić moją skromną kolekcję kolczyków, która niebawem się powiększy, bo dzisiaj zamówiłam piękne koraliki i zawieszki. :)

Przez chorobę mam trochę więcej czasu, więc ciągle pracuję nad albumem dla dziewczyn, ale jestem zupełnie nieusatysfakcjonowana jego zdjęciami, więc zamieszczam tylko jedno. Fatalnie się ozdabia te czarne strony, a zasób moich materiałów jest bardzo ograniczony, więc nie zawsze wychodzi tak, jakbym chciała.

Na dzisiaj tyle.
Aguś, powodzenia na jutrzejszym egzaminie. :*
Pozdrowienia. ;)