Myslovitz – Miłość w czasach popkultury

No. Prowadzę pewien rodzaj terapii.
Nie wiem, czy to w porządku wobec jej głównego aspektu, ale i tak przecież jestem zła, więc co za różnica? ;)

To znaczy ja już sama nie wiem, czy jestem zła tak do końca, tak więc mam spory problem z autoprezentacją. Ale może mi się odmieni.
Chyba za bardzo przejmuję się kilkoma Jego wypowiedziami, w związku z tym pokieruję się zasadą wyczytaną w pewnej mądrej książce ;)

„Jeżeli będę się zajmował tym, co myślą głupcy,
nie będę miał czasu na to, o czym myślą ludzie inteligentni.”

I chyba to pomoże :)

Poza tym wydaje mi się, że jest w porządku, coraz rzadziej przyłapuję się na wspominaniu, coraz częściej cieszę się czymś innym :)

Do uzupełnienia wszystkich elementów mojej terapii brakuje mi jedynie aparatu (tym razem nie pozdrowię serwisu w Bielsku-Białej, powiem natomiast, że ręce mi opadają, kiedy pomyślę o ich niekompetencji).
Jak będę miała aparat, to poszalejemy :)
I będzie hajnie. Naprawdę =D

Na końcu baardzo dziękuję za wsparcie:
Igusi,
Agusi,
Daruskowi,
Wojtkowi
i pozostałym dwóm kolegom, których tożsamości nie będę tu ujawniać, bo mogliby się spotkać z pretensjami pewnej osoby :) Także niech to wszystko pozostanie między nami :)

:*

Reklamy

2 responses to “Myslovitz – Miłość w czasach popkultury

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: