"Niedorosła miłość"

Do napisania czegokolwiek, co miałoby ręce i nogi, zabierałam się już kilkakrotnie, jednakże wszystkie próby spełzły na niczym i zostawiły swój ślad w szkicach. Brak mi natchnienia, czasu i tematu. Będzie więc krótko.


Oduzależniłam się grać w simsy po sześć godzin dziennie.
Wszystko to za sprawą kuzynki, która nieustannie spragniona jest rozrywek typu:
1. malowanie farbami,
2. rysowanie,
3. spacery z psem,
4. jeżdżenie na rolkach,
5. wydawanie pieniędzy cioci na lody, żelki i Twistosy.
Na każdą odmowę odpowiada szantażem o treści „Bo pojadę do domu!”.


Raz się komuś chwaliłam, że jak zostanę wszechstronnie uzdolnionym szalonym naukowcem po zasłużonym mi Noblu z chemii (wszyscy znają doskonale moje wybitne osiągnięcia w tej dziedzinie), znajdę jakiś sposób, jakkolwiek by on nie wyglądał, na stworzenie cudownej wręcz strefy klimatycznej, której nieznane będą deszcz, śnieg, wiatr (z uwagi na ciągłe problemy z grzywką) i temperatury poniżej zera. Kiedy uda mi się ów cel osiągnąć, zaszyję tam swój tyłek i nigdzie się stamtąd nie ruszę. Przysięgam!

Tymczasem przeklinam beznadziejną pogodę, która ma chyba zespół napięcia przedmiesiączkowego, bo nie może się przełamać i życzliwie dostarczyć mi słonecznych wakacji.


12 dni do wyjazdu.
Szczerze mówiąc, jestem tym wszystkim zaintrygowana, żeby nie powiedzieć zaniepokojona. Spędzę 2 tygodnie z osobami, które naznaczyły się dość wyraźnie w moim jakże krótkim życiu. Z jednymi jestem związana emocjonalnie, z innymi wiąże się masa wspomnień – ważnych wspomnień, jednych z najważniejszych. Konfrontacja z tymi należącymi do drugiej kategorii nurtuje mnie najbardziej, bo od dłuższego czasu w głowie mam natłok sprzecznych myśli, co niekoniecznie pomoże mi w podejmowaniu właściwych decyzji.
Ale w kryzysowych sytuacjach pocieszam się słowami:
Osiągnęłaś to, o czym marzyłaś, więc zadbaj o to, żeby tego nie stracić.”
Wierzę w swoją silną wolę… Jeśli jednak mnie zawiedzie, liczę na Anię, która z pewnością będzie potrafiła zmusić mnie do słusznego postępowania.

***

Klaudia:
„Karola, a pojedziemy na pogrzeb Michaela Jacksona?”

Reklamy

5 responses to “"Niedorosła miłość"

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: