spokój, spokój, szczęście.

Strzały lecącej za dnia
Ani strachu nocnego się nie boję!
[…]

TGD – Strzała

ostatnio ciągle poznaję nowych ludzi. bardzo różnych ludzi. na twarzy każdego maluje się inny zestaw uczuć, inne ślady przeszłości, inny rodzaj uśmiechu, inne światło bijące z ich oczu. a jednak coś ich łączy… żyją Bogiem i muzyką. są niezwykle sympatyczni, otwarci na świat i dobrzy. tak po prostu. i mogę być niewiadomo jak bardzo zła i obrażona za konieczność przebywania w obcym towarzystwie, po kilku chwilach czuję się jak w gronie najbliższych… i nie da się z tym walczyć. znów doznaję czegoś wyjątkowego, a wtedy stwierdzam, że życie ma jednak sens.

czekam na księdza. moim zdaniem to zupełnie bez sensu, ale skoro Kościół chce mieć kontakt z wszystkimi swoimi owieczkami, to niech mu będzie. i tak nadal twierdzę, że ‚zasady’ naszej wiary są do dupy.

… zastanawiam się tylko, jakim prawem megasople spadają na MÓJ parapet…?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: