Monthly Archives: Listopad 2010

Panny MM :)

Specjalnie dla nich darowałam sobie wczoraj szkołę! Tylko mój pokój… Po raz pierwszy idealnie pasuje do niego określenie „jak po tsunami”. Dziewczyno, ogarnij się! :)




Reklamy

Tołdusiowy album :)

Jest paczka, są bazy albumów. Czekam na kolejną dostawę papieru :D
A poniżej to, co dzisiaj udało mi się zrobić.

Strona pierwsza:

I strona druga:

I wrócił rudy! Tzn miał być rudy… Wyszedł jakiś mahoniowy… Ale o ile znam moje włosy, do tygodnia będzie marchewka. :)


święta u niego

Jestem bardzo zadowolona, nie potrafię dokładnie określić, dlaczego. Czuję, że te kilka dni wykorzystałam prawie idealnie. Potrafiłam się zmobilizować wtedy, kiedy było to konieczne i ani razu nie żałowałam.
I bardzo podobało mi się spędzenie poniedziałku rodzinnie, choć niestety nie z moją rodziną. Ale do tego powinnam się akurat przyzwyczaić. Tam wszystko było takie prawdziwe…
Coraz mniej boję się tej naszej wspólnej przyszłości. ;-)

Praca stop. Pomysłów brak. Materiałów brak. Pieniędzy brak.
Odpływam w Photoshopie i czekam na przesyłkę.