święta u niego

Jestem bardzo zadowolona, nie potrafię dokładnie określić, dlaczego. Czuję, że te kilka dni wykorzystałam prawie idealnie. Potrafiłam się zmobilizować wtedy, kiedy było to konieczne i ani razu nie żałowałam.
I bardzo podobało mi się spędzenie poniedziałku rodzinnie, choć niestety nie z moją rodziną. Ale do tego powinnam się akurat przyzwyczaić. Tam wszystko było takie prawdziwe…
Coraz mniej boję się tej naszej wspólnej przyszłości. ;-)

Praca stop. Pomysłów brak. Materiałów brak. Pieniędzy brak.
Odpływam w Photoshopie i czekam na przesyłkę.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: