Category Archives: na co dzień

Przeprowadzka.

Zapraszam tutaj: http://maarchewkowa.blogspot.com/

Mam nadzieję, że się w końcu zadomowię na stałe. :)


Mój nowy nabytek

Upragniona, długo wyczekiwana. :))
Ucząc się obsługi, zniszczyłam sporo materiału, papieru i zdjęć, ale mniej więcej ją opanowałam. :))

Święta jak zwykle. Wesołe, z jajem, ale bez głębszego wyrazu. Znowu wyłam do poduszki, a kolędy śpiewałam psu… Jeszcze tylko dwa lata!

***
Uwielbiam, po stokroć uwielbiam! Ta płyta to bezapelacyjnie ARCYDZIEŁO.


święta u niego

Jestem bardzo zadowolona, nie potrafię dokładnie określić, dlaczego. Czuję, że te kilka dni wykorzystałam prawie idealnie. Potrafiłam się zmobilizować wtedy, kiedy było to konieczne i ani razu nie żałowałam.
I bardzo podobało mi się spędzenie poniedziałku rodzinnie, choć niestety nie z moją rodziną. Ale do tego powinnam się akurat przyzwyczaić. Tam wszystko było takie prawdziwe…
Coraz mniej boję się tej naszej wspólnej przyszłości. ;-)

Praca stop. Pomysłów brak. Materiałów brak. Pieniędzy brak.
Odpływam w Photoshopie i czekam na przesyłkę.


Akurat – Do prostego człowieka

Będę chciała powrócić na pewno. Więc na razie idę.


Blue Cafe – Freedom

– Na świecie nic nie jest całkowicie złe, córeczko – powiedział tata, patrząc na zegar. – Nawet ten zepsuty zegar dwa razy na dobę wskazuje właściwą godzinę.

Paulo Coelho „Brida”

Może źle osądzam. Może jestem zbyt surowa.
Ale ogarnia mnie przerażenie i ogromny smutek, którego nie mogę się wyzbyć. Jeśli to rzeczywiście moja wina, to przepraszam.
Może po prostu nie jest mi dany spokój idealny i idealny stosunek do otoczenia.

Daruskowi i Idzince dziękuję za wsparcie.
Dziękuję, że  mnie  wysłuchujecie i nie jesteście obojętne :):*

Kocham :*


Dupa.

Już mi nawet nie zależy. Po prostu nienawidzę.
Wszystkiego najgorszego.

Przepraszam.


rodzic idealny.

„Przyzwyczaić się do czytania książek – to zbudować sobie schron przed większością przykrości życia codziennego.”

William Somerset Maugham

Po raz kolejny uciekałam w książki. Zawiódł mnie do tego stopnia, że sięgnęłam po lekturę (!)
Ja niestety nie uczę się na błędach. Co roku daję się przekonać i co roku jest tak samo. Dwa dni pokazywał tę dobrą stronę – tatusia wspaniałego,  żeby potem rozczarować mnie na maksa… Bilety na koncert tego nie zamażą, przykro mi.

zmusili mnie, ale się nauczyłam. :))

Mojemu mężczyźnie dziękuję za nadanie memu pokojowi miłego akcentu ;**
jesteś aniołem!